Articles

Serce Chopina

Warszawa jest trochę ponura o tej porze roku, co odkryłem podczas wizyty w stolicy w zeszłym tygodniu. Wyprawy, które wyglądają prosto na papierze, mogą okazać się żmudne. Pierwszego dnia wybrałem się do Muzeum Chopina, które wydawało się być dwadzieścia minut spacerem od mojego hotelu. Temperatura była znacznie poniżej zera, wiatr znad Wisły, chodnik oszklony lodem. Po kilku blokach poczułam potrzebę schronienia i poszłam za kilkoma starszymi kobietami do kościoła św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu, jednej z głównych arterii Warszawy. Siedząc w ławce, spojrzałem w lewo i zobaczyłem na jednym z filarów kościoła legendę ” Tu spoczywa serce Fryderyka Chopina.”Po chwili zamętu przypomniałem sobie historię z biografii Chopina: w ostatnich dniach życia, w Paryżu, najwyższy poeta fortepianu poprosił, aby jego serce wróciło do ojczyzny. Podczas gdy ciało Chopina spoczywa w Père Lachaise, w towarzystwie Oscara Wilde ’ a i Jima Morrisona, jego serce znajduje się na Świętym Krzyżu, w pierwszym wielkim filarze po lewej stronie. Zrobiłem notatkę, żeby sprawdzić historię, kiedy wróciłem do domu. Ostateczną kronikę napisał polski dziennikarz Andrzej Pettyn. Jest też” Serce Chopina”, książka amerykańskiego lekarza Stevena Lagerberga.

Zobacz więcej

kobietą, która wprawiła w ruch sagę była Ludwika Jędrzejewicz, najstarsza siostra Chopina, która usłyszała i nagrała jego ciekawą prośbę o rozczłonkowanie. Zadbała o to, aby serce było zachowane w hermetycznie zamkniętym kryształowym słoiku wypełnionym płynem alkoholowym, prawdopodobnie koniakiem. Naczynie to było z kolei zamknięte w urnie z mahoniu i dębu. Na początku 1850 r., kilka miesięcy po śmierci brata, Jędrzejewicz przemyciła Zgromadzenie do Polski, ukrywając je pod płaszczem, aby uniknąć uwag austriackich i rosyjskich inspektorów. W 1879 r. umieszczono go w obecnym miejscu przy Świętym Krzyżu. Pamiątkowa płyta zawierała cytat z Księgi Mateusza: „gdzie jest skarb twój, tam też będzie serce twoje.”

jak zapewne przewidywał Jędrzejewicz, wzniesienie pomnika na Świętym Krzyżu szybko nabrało politycznego oddźwięku. Przez dziesięciolecia był to jedyny publiczny pomnik Chopina, na który władze carskie zezwoliły w mieście i który wzbudzał skryte przejawy nacjonalistycznego zapału. Po uzyskaniu przez Polskę Niepodległości w 1918 roku obiekt stał się otwartą świątynią. „Cała nasza przeszłość w nim śpiewa, cała nasza niewola w nim płacze, bijące serce narodu, Wielki Król boleści” – intonował w 1926 roku duchowny Antoni Szlagowski. Choć Chopin mocno wierzył w ideę narodu polskiego, takie uczucia mogły go krępować; w jednym z listów odrzucił jako „nonsens” ideę, że Polacy będą kiedyś z niego tak dumni, jak Niemcy z Mozarta.

w czasie niemieckiej okupacji Polski serce prawie zaginęło. Świadomi symbolicznej władzy Chopina naziści uniemożliwili wykonanie jego muzyki i zniszczyli pomnik, który został wzniesiony na jego cześć w 1926 roku. (Hans Frank, generalny gubernator Polski, zezwolił później na granie Chopina tak długo, jak jego imię brzmiało ” Schopping.”) W czasie Powstania Warszawskiego toczyły się walki wokół Świętego Krzyża, a budynek doznał ciężkich zniszczeń. W trakcie walk Niemiecki ksiądz Schulze zapytał swoich polskich odpowiedników, czy pozwolą mu zabrać serce na przechowanie. Po dyskusji księża zgodzili się. Urna przeszła w ręce Heinza Reinefartha, wysokiego rangą oficera SS, który twierdził, że jest wielbicielem Chopina. Do końca Powstania serce trzymano w kwaterze Ericha von dem Bach-Zelewskiego, niesławnie brutalnego dowódcy wojsk niemieckich w regionie.

po stłumieniu powstania Bach-Zelewski wykonał pokaz oddania urny w ręce polskie. Był to, jak proponuje Andrzej Pettyn, „gest mający na celu zmniejszenie własnej winy i zaprezentowanie się światu w bardziej korzystnym świetle.”Wezwano ekipę filmową, aby nagrała przekazanie serca Szlagowskiemu, który od tego czasu został arcybiskupem Warszawskim. W decydującym momencie jednak reflektory, które zostały ustawione, aby oświetlić scenę, uległy awarii i, jak mówi historia, Szlagowski mruknął dzięki Bogu, że nazistowski spektakl propagandowy został zepsuty. Nic dziwnego, Ĺźe ta makabryczna farsa nie wymazaĺ 'a wspomnieĺ” o masowej rzezi polskiej ludnoĺ ” ci cywilnej. (Każdy, komu przypomina się tu fabuła „pianisty”, może zainteresować się tym, że Halina Szpilman, wdowa po Władysławie Szpilmanie, która inspirowała film Polańskiego, żyje i ma się dobrze w Warszawie; poznałem ją na koncercie Sinfonii Iuventus.)

Księża Świętego Krzyża zabrali ze sobą urnę do Milanówka pod Warszawą. Obawiając się, że Niemcy zmienią zdanie, ukryli to. Po raz pierwszy od dziesięcioleci pojemnik został zdemontowany, a sam organ dostrzegł. Był „niewiarygodnie duży” – wspominał jeden z obserwatorów. 17 października 1945 r., w dziewięćdziesiątą szóstą rocznicę śmierci Chopina, serce powróciło na Święty Krzyż. Wzdłuż trasy leciały biało-czerwone flagi, a tłumy ludzi zebrały się, aby złożyć hołd. Zanim samochód wiozący relikwię dotarł do Warszawy, Pettyn relacjonuje, że był on usypany wysoko kwiatami.

Serce Chopina pozostaje obiektem fascynacji i sporu. W 2008 roku zespół naukowców poprosił o zgodę na poddanie go analizie DNA, aby sprawdzić teorię, że Chopin zmarł nie na gruźlicę, jak długo wierzono, ale na mukowiscydozę. (To może tłumaczyć wielkość serca.) Rząd Polski odrzucił wniosek. Rzeczywiście, wydaje się słuszne pozwolić sercu spoczywać w pokoju przez długi czas.

najprawdopodobniej kompozytor „Etiudy rewolucyjnej” nie ma już żadnej roli do odegrania na scenie politycznej, ale zachowuje wysoką pozycję w swojej ojczyźnie. Kiedy pod koniec pobytu wsiadłem do taksówki, kierowca zapytał: „Chopin?”Miał na myśli oczywiście lotnisko.

Fot. Maciej Szczepańczyk.