Articles

On The Unpardable Sin

Ostatnio Tim Challies opublikował kilka przemyśleń na temat niewybaczalnego grzechu. Chciałbym nieco rozszerzyć jego uwagi.

większość chrześcijan przeczytała fragmenty, które poruszają to pytanie. Niewierzący faryzeusze, desperacko próbując zdyskredytować moc cudów Jezusa, oskarżyli go o wypędzanie demonów mocą Szatana (Mat. 12: 22-32; Ew. Marka 3: 22-30; Ew. Łukasza 12: 8-10). Jezus odpowiada mówiąc,

każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. A kto mówi słowo przeciwko Synowi człowieczemu, będzie odpuszczone, ale kto mówi przeciwko Duchowi Świętemu, nie będzie odpuszczone ani w tym wieku, ani w wieku przyszłym. (Matt. 12:31-32)

o czym on mówi?

pierwsze, co zauważyłem, to to, że kiedy patrzysz na komentarze, nie wydają się wiedzieć-przynajmniej nie z całą pewnością. Istnieje kilka interpretacji:

  • biorąc kontekst bardzo wąsko, Jezus po prostu mówi, że gdybyś żył w czasach Jezusa i przypisywał jego cuda demonicznej mocy, nie otrzymałbyś przebaczenia. Jest to więc grzech, którego dzisiaj nikt nie może popełnić, ponieważ Jezus nie chodzi już po ziemi czyniąc cuda.
  • wariacją tego poglądu jest to, że nadal możesz popełnić ten grzech dzisiaj; jeśli mówisz, że Chrystus dokonał swoich cudów mocą Szatana, to popełniłeś grzech nieprzebaczalny. Ten pogląd, lub poprzedni, wydaje się być pozycją, którą Challies zajmuje na swoim stanowisku.
  • niektórzy sugerują, że niewybaczalny grzech utwardza czyjeś serce do tego stopnia, że skazujące wezwanie Ducha nie jest już słyszalne. Sugeruje się, że w tym właśnie miejscu znaleźli się faryzeusze. Tak więc problemem nie jest tak bardzo szczególny grzech, ale trwanie w grzechu, które z czasem utwardza serce, czyniąc grzesznika duchowo głuchym.
  • inni mówią, że grzech nieprzebaczalny jest w rzeczywistości twoim ostatnim; umiera bez skruchy. Z tego punktu widzenia każdy w piekle popełnił grzech nieprzebaczalny.

Cóż, to jest zagadka. Nie jesteśmy nawet pewni, co to jest.

powiem ci, co to nie jest.

nie jest tak, że Bóg określił pewien grzech jako niewybaczalny-a chłopcze, lepiej tego nie popełniaj. A tak przy okazji, kiedy wam o tym opowiem, wyjaśnię definicję grzechu, tylko po to, żebyście byli czujni.

ten pogląd wydaje mi się bluźnierczy.

oto co wiemy.

  • wiemy, że Bóg cieszy się pokutą i nigdy nie odwraca skruszonego grzesznika, bez względu na to, co zrobił.
  • wiemy, że przekonanie o grzechu i smutek z powodu grzechu są uczynkami Ducha Świętego i te uczynki nie są udaremnione.

więc jeśli obawiasz się, że popełniłeś niewybaczalny grzech, przestań się bać i wahać i biegnij do ojca, którego ramiona są szeroko otwarte, aby powitać Cię w swojej rodzinie i na swoim stole. Jest przebaczenie dla wszystkich, którzy przychodzą. Przebaczenie było nawet dla mnie. Zaprawdę, dla Was jest przebaczenie!

ale oto co jeszcze wiemy.

wiemy, że jeśli zatwardzisz swoje serce przed łagodnym błaganiem Ducha, nadejdzie dzień, kiedy skończy się czas. Może to być koniec długiego okresu nieuleczalnej choroby, podczas której masz dużo czasu, aby pomyśleć o tym, co jest przed tobą. Albo może przyjść w jednej chwili, z bólem w klatce piersiowej, błyskiem światła w mózgu, lub nagłym dźwiękiem klaksonu i piskiem opon na chodniku.

a kiedy skończy się czas, nie będzie wtedy skruchy.

wyznaczono, aby człowiek raz umarł, a potem przychodzi sąd. (Hebr. 9:27)

więc dość próżnych spekulacji na temat tego czy tamtego niejasnego fragmentu. Po co sprawdzać granice, skoro skrucha-słuchanie przekonującego głosu Ducha-jest oczywistym rozwiązaniem wielkiego problemu grzechu?

po co grać w tak śmiercionośną grę?